Benefit benefitowi nierówny. Karnet na siłownię to jedno z najpopularniejszych świadczeń w Polsce, ale czy na pewno tak mocno zmienia życie? Do obiektów sportowych część pracowników trafia regularnie, część raz na jakiś czas. Skoro nie karta sportowa, czy jest coś, z czego zespół będzie korzystał codziennie? Jak najbardziej. I to świadczenie, które widać przy każdym lunchu.
Ile naprawdę kosztuje podwyżka pensji?
Podwyżka nie kosztuje pracodawcy tyle, ile wynosi jej kwota brutto. Jest droższa.
Oprócz wynagrodzenia brutto firma płaci jeszcze składki po swojej stronie (m.in. emerytalne, rentowe, wypadkowe, Fundusz Pracy, FGŚP). Dlatego podwyżka 450 zł brutto kosztuje pracodawcę ok. 540-550 zł, a pracownik na swoim koncie zobaczy ok. 300-330 zł (w zależności od parametrów podatkowych).
I nie zawsze jest tu przestrzeń na optymalizacje podatkowe, w końcu nie każdy jest studentem do 26 roku życia. Biorąc pod uwagę niektóre zwolnienia podatkowe dostępne dla benefitów, klasyczna podwyżka nie zawsze jest najlepszym sposobem zwiększania wynagrodzenia. Duża jej część po prostu wsiąknie w system składkowo-podatkowy.
Karta lunchowa vs. podwyżka gotówkowa – wyliczenia
Jeśli firma chce zwiększyć wynagrodzenie pracownika o ok. 450 zł miesięcznie, może zainwestować na dwa sposoby: w podwyżkę pensji albo benefit.
Jak już wiesz, w przypadku podwyżki gotówkowej część środków znika w składkach i podatkach. Pracodawca ponosi pełny koszt brutto powiększony o składki, a pracownik otrzymuje jedynie część tej kwoty na konto.
Z kartą lunchową jest nieco inaczej, bo przy prawidłowej (tj. zgodnej z rozporządzaniem składkowym) konstrukcji świadczenia może korzystać ze zwolnienia z oskładkowania ZUS do 450 zł miesięcznie.
W liczbach wygląda to następująco:
- podwyżka 450 zł brutto – pracownik otrzymuje ok. 300-330 zł na rękę,
karta lunchowa o wartości 450 zł – do 450 zł trafia do pracownika, może wydać tę kwotę tylko na wydatki spożywcze (przy spełnieniu warunków zwolnienia z ZUS oraz jeśli pracodawca finansuje benefit z ZFSŚ).
Nie w każdym przypadku karta lunchowa będzie najlepszym rozwiązaniem, mimo że kwota do wykorzystania pracownika – nawet po potrąceniach PIT – będzie wyższa niż podwyżka. Podwyżka buduje podstawę wynagrodzenia, wpływa tym samym na:
- zdolność kredytową,
- świadczenia urlopowe,
- świadczenia chorobowe i emerytalne.
To ważne, by kartą lunchową nie zastępować podwyżek, a traktować ją jako dodatkowy element, którego rolą jest zwiększyć bieżącą siłę nabywczą.
Karta lunchowa a ZUS i podatki
Zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 11 rozporządzenia w sprawie podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, wartość finansowanych przez pracodawcę posiłków (lub kart/bonów na posiłki) może być wyłączona z podstawy wymiaru składek ZUS do limitu 450 zł miesięcznie na pracownika. Warunek: środki muszą być przeznaczone wyłącznie na zakup posiłków, a pracownik nie może otrzymać ich ekwiwalentu w gotówce.
Tym sposobem decydując się na kartę lunchową, firma finansuje benefit, ale:
- nie nalicza od niego składek ZUS,
nie zwiększa kosztu pracy tak, jak przy podwyżce.
A to kolejna duża przewaga nad kartami sportowymi.
Uwaga: zwolnienie z ZUS nie oznacza automatycznie braku opodatkowania po stronie pracownika. Kwota zasilenia karty lunchowej podlega opodatkowaniu, chyba że jest finansowana z ZFSŚ, wówczas może wliczać się do zwolnienia podatkowego w wysokości 1000 zł rocznie na pracownika.
Jak optymalizować budżet płacowy w małej firmie?
W praktyce dobrze działają trzy zasady:
--> Łącz wynagrodzenie z benefitami, zamiast je zastępować
Podwyżka buduje stabilność finansową pracownika, a benefity zwiększają bieżący komfort życia. Jedno nie wyklucza drugiego.
--> Wybieraj benefity, które widać na co dzień.
Karta sportowa jest wartościowa, ale nie każdy pracownik korzysta z niej regularnie.
Z kolei benefity związane z codziennymi wydatkami (jak jedzenie czy dofinansowanie dojazdów do pracy) są używane niemal przez wszystkich.
--> Dbaj o inkluzywne rozwiązania, to one mają największy ROI
Łatwiej zrezygnować z prywatnego konsjerża, który raz na jakiś czas obierze paczkę, niż z karty lunchowej, dzięki której co miesiąc płaci się 450 zł mniej za zakupy. To świetny przykład inkluzywnego świadczenia, równie dostępnego dla wszystkich. A to oznacza, że ma ogromny potencjał związania pracownika z firmą. Warto to docenić.
I z tego skorzystać.
Benefit, który widać codziennie – podsumowanie
Podwyżka wynagrodzenia zwiększa pensję, ale część środków znika w systemie składkowo-podatkowym. Karta lunchowa daje niemal gwarancję bycia wykorzystaną przez pracowników (muszą tylko o niej wiedzieć – i umieć z niej skorzystać), a do tego jest optymalna składkowo, dzięki czemu w niektórych sytuacjach będzie świetnym uzupełnieniem podwyżki.
Najlepsze efekty daje świadome łączenie narzędzi:
- wynagrodzenia, które buduje bezpieczeństwo,
- i benefitów ułatwiających pracownikom codzienność.
To zadziała i na portfele pracowników, i na employer branding.
